Nie zapomnij nakarmić gołębi. Dziennik z Gazy
Indeks katalogowy: 9788384271896
- Dostępność: Dostępne
- Czas dostawy: Realizacja 2-3 dni
- Dostawa: od 8,99 zł (DPD Pickup punkt odbioru/automat paczkowy/Żabka (Przewidywany czas dostawy: 1-2 dni robocze))
- Liczba stron:
- 328
- Typ oferty:
- Pozostałe
- Wydanie:
- 1
- Wydawnictwo:
- Autor książki:
- Kategoria wiekowa:
- Oprawa:
Atrakcyjne rabaty
Najszersza oferta
Solidne doświadczenie
Szybka realizacja zamówieńPrzejmujący dziennik z Gazy ukazujący dramat zwykłego człowieka
Zniszczone plany na zwyczajny niedzielny poranek
Opowieść rozpoczyna się siódmego października, w dzień, który z pozoru miał być całkowicie zwyczajny i spokojny. Główny, anonimowy bohater miał sprecyzowane, rutynowe plany – chciał po prostu zagrać w tenisa i udać się na umówioną wizytę do swojego lekarza. Niestety, ten z pozoru błahy harmonogram zostaje brutalnie przerwany przez nagły i niespodziewany wybuch zbrojnego konfliktu, który w ułamku sekundy wywraca do góry nogi całe jego dotychczasowe życie. Zamiast cieszyć się zaplanowanym odpoczynkiem, mężczyzna zmuszony jest do podjęcia natychmiastowych, dramatycznych decyzji o ucieczce z własnego domu. Wraz z siostrą oraz ukochanymi kotami, w panice i chaosie, opuszcza swoje bezpieczne schronienie, uciekając przed śmiercionośnymi bombardowaniami. Trafiają do ciasnego, przeludnionego pokoiku, który od teraz musi zastąpić im cały świat. Ta nagła zmiana perspektywy z normalności na walkę o przetrwanie uderza swoją autentycznością, ukazując czytelnikowi, jak kruche i ulotne potrafi być poczucie ludzkiego bezpieczeństwa i stabilności w obliczu nagłego, niespodziewanego wybuchu wojny.
Pisanie jako sposób na zachowanie zdrowych zmysłów
W nowej, przerażającej rzeczywistości, w której każdy dzień zlewa się z poprzednim w pasmo strachu, bohater postanawia rozpocząć prowadzenie notatek. Dziennik staje się dla niego narzędziem do odmierzania upływającego czasu, ale przede wszystkim formą psychologicznej obrony i sposobem na zachowanie resztek zdrowych zmysłów. Przelewając swoje myśli, obawy i codzienne zmagania na papier, próbuje zapanować nad chaosem. Pisanie pozwala mu na chwilę oderwania się od brutalnej rzeczywistości i stworzenie intymnej przestrzeni, w której może szczerze wyrazić emocje. Zapiski te z czasem ewoluują w niezwykle ważny dokument. Osobiste refleksje mieszają się tu z suchymi faktami dotyczącymi zniszczeń, braków w zaopatrzeniu i rosnącej liczby ofiar. Dzięki temu odbiorca ma unikalną szansę spojrzeć na wielki konflikt zbrojny przez pryzmat jednostkowego doświadczenia. To właśnie ta indywidualna, niezwykle osobista perspektywa potęguje siłę przekazu, wywołuje ogromne współczucie i nie pozwala przejść obojętnie obok opisywanych, dramatycznych wydarzeń rozgrywających się w oblężonym, zniszczonym mieście.
Nawiązanie do palestyńskiej poezji oraz wielkiej wrażliwości
Znaczący i głęboko symboliczny tytuł publikacji nawiązuje do słów wybitnego palestyńskiego poety, Mahmouda Darwisha. Cytat nawołujący do pamięci o innych, nawet podczas przygotowywania śniadania czy karmienia ptaków, nabiera w kontekście wojny przejmującego znaczenia. Autor dziennika, mimo otaczającego go okrucieństwa i wszechobecnej śmierci, stara się zachować w sobie resztki ludzkiej empatii oraz troski o słabszych. W obliczu skrajnego głodu i zagrożenia życia, pamięć o drobnych, bezinteresownych gestach staje się manifestem człowieczeństwa i oporu przeciwko odczłowieczającej sile zbrojnego konfliktu. Te liryczne, niezwykle subtelne akcenty stanowią wyraźny kontrast dla brutalnych opisów zniszczonych budynków i cierpiących, zdesperowanych ludzi. Udowadniają one, że nawet w najciemniejszych momentach historii, poezja i głębokie współczucie mogą stanowić swoistą tarczę ochronną dla zranionej duszy. Pozwalają one odnaleźć cień nadziei na lepsze, bardziej sprawiedliwe jutro dla wszystkich mieszkańców tego tragicznie doświadczonego przez los i brutalną politykę, zniszczonego wojną, ale wciąż pełnego dumy regionu.
Niezwykle poruszające świadectwo wojny opublikowane na łamach Guardiana
Z artykułów prasowych wprost do formy książkowej
Zanim ta wstrząsająca relacja przybrała książkową formę, była na bieżąco publikowana przez pierwsze miesiące konfliktu na łamach brytyjskiego dziennika. Miliony czytelników na całym świecie miały możliwość śledzenia dramatycznych losów autora niemalże w czasie rzeczywistym. Decyzja o zebraniu tych tekstów i wydaniu ich w postaci zwartej publikacji pozwoliła na stworzenie spójnego obrazu tamtych tragicznych dni. Zebrane w jednym miejscu zapiski zyskują na sile, układając się w przerażającą kronikę upadku miasta i cierpienia jego mieszkańców. Przejście od formatu prasowego do formy literackiej pozwoliło na zachowanie tego unikalnego materiału dla przyszłych pokoleń, chroniąc go przed zapomnieniem w natłoku szybko zmieniających się informacji ze świata. Książka ta stanowi bezcenne źródło wiedzy o ludzkiej kondycji w warunkach ekstremalnych. To nie tylko reportaż, ale głęboko humanistyczne przesłanie, będące jednocześnie niezwykle ważnym ostrzeżeniem przed destrukcyjną siłą nienawiści, braku tolerancji oraz bezwzględnych, zbrojnych rozwiązań w polityce międzynarodowej.
Wysokie walory literackie oraz bardzo uniwersalny przekaz
To, co wyróżnia ten tekst na tle innych relacji z rejonów objętych działaniami zbrojnymi, to jego wysokie walory artystyczne. Autor posługuje się językiem niezwykle precyzyjnym, a zarazem pełnym metafor i przemyśleń. Sprawia to, że jego zapiski stają się czymś więcej niż suchym reportażem z frontu. To wspaniała literatura faktu, która dotyka najbardziej uniwersalnych ludzkich doświadczeń, takich jak lęk przed śmiercią, ból po stracie bliskich czy desperacka potrzeba zachowania godności. Choć opisywane wydarzenia mają miejsce w konkretnym czasie i przestrzeni, to emocje towarzyszące bohaterowi są w pełni zrozumiałe dla każdego wrażliwego czytelnika. Dzięki mistrzowskiemu operowaniu słowem autorowi udaje się przekroczyć barierę dystansu i dotrzeć bezpośrednio do serc odbiorców, zmuszając ich do głębokiej refleksji. To dojrzałe i niezwykle poruszające dzieło, które zostaje w pamięci na bardzo długo po przewróceniu ostatniej strony, przypominając nam o tym, co w życiu ma absolutnie największą, niepodważalną wartość.
Posłowie napisane przez znakomitego polskiego reportażystę
Ważnym elementem polskiego wydania tej niezwykłej publikacji jest dołączone do niej obszerne posłowie, którego autorem jest Wojciech Tochman. Ten wybitny, wielokrotnie nagradzany reportażysta, doskonale znany z opisywania trudnych, wojennych i powojennych rzeczywistości w różnych zakątkach globu, dostarcza czytelnikowi niezbędnego, szerszego kontekstu. Jego merytoryczny i analityczny komentarz pomaga w jeszcze głębszym zrozumieniu złożoności sytuacji panującej na Bliskim Wschodzie, jednocześnie podkreślając ogromną wartość literacką i dokumentalną samego dziennika. Tochman, ze swoją charakterystyczną wrażliwością i dbałością o detale, zwraca uwagę na te aspekty tekstu, które mogłyby umknąć uwadze przeciętnego odbiorcy, wskazując na uniwersalne mechanizmy konfliktów zbrojnych i ich destrukcyjny wpływ na psychikę jednostki. Obecność tak cenionego autora w polskim wydaniu stanowi swoistą gwarancję jakości i potwierdza, że mamy do czynienia z dziełem absolutnie wyjątkowym, ważnym i potrzebnym w dzisiejszych, niespokojnych czasach. To głos, w którego brzmienie warto, a wręcz należy się bardzo uważnie i w skupieniu wsłuchać.
Brutalna codzienność podczas konfliktu i walka o przetrwanie
Wyprawy po czystą wodę, żywność oraz niezbędne lekarstwa
Fundamentalną częścią relacji z oblężonego terytorium są wstrząsające opisy codziennych, wyczerpujących zmagań o zaspokojenie najbardziej podstawowych potrzeb życiowych. Główny bohater zmuszony jest do regularnego opuszczania swojego ciasnego, prowizorycznego schronienia, by wyruszać na poszukiwania czystej wody pitnej, deficytowej żywności oraz niezbędnych lekarstw. Przemierza zrujnowane, pokryte gruzem i pyłem dzielnice miasta, ryzykując własnym życiem podczas trwających ostrzałów i bombardowań. Te ryzykowne wyprawy stają się tragicznym symbolem upadku cywilizacji, w której proste, codzienne czynności urastają do rangi heroicznych, niebezpiecznych wyczynów. Autor ze szczegółami opisuje drastycznie kurczące się zapasy pieniędzy, rosnące ceny na czarnym rynku i wszechobecny, paraliżujący strach przed głodem, który powoli, lecz nieubłaganie zagląda w oczy mieszkańcom. Ta surowa, pozbawiona jakichkolwiek upiększeń relacja uświadamia, jak szybko i drastycznie zmieniają się ludzkie priorytety, gdy w grę wchodzi biologiczne, fizyczne przetrwanie w skrajnie niesprzyjających i nieludzkich, brutalnych okolicznościach bezdusznej wojny, toczącej się tuż za drzwiami.
Ciągłe przerwy w dostawie prądu i brak łączności
Kolejnym, niezwykle dotkliwym wymiarem opisywanego dramatu jest zjawisko niemal całkowitego odcięcia od reszty świata. Infrastruktura miejska ulega zniszczeniu, co skutkuje chronicznymi przerwami w dostawie energii elektrycznej oraz fatalnym stanem łączy telekomunikacyjnych. Mężczyzna desperacko próbuje nawiązać jakikolwiek kontakt ze swoimi bliskimi i przyjaciółmi, jednak jego wysiłki często spełzają na niczym. Niestabilny, rwący się internet i głuche telefony stają się źródłem niekończących się frustracji i potęgują uczucie dojmującej, paraliżującej izolacji. Kiedy w końcu udaje się uzyskać połączenie lub załadować komunikator, płynące z zewnątrz wiadomości rzadko niosą ze sobą pocieszenie. Najczęściej są to informacje o śmierci kolejnych znajomych lub tragicznych zniszczeniach w sąsiednich dzielnicach. Świadomość, że do niektórych przyjaciół nie dodzwoni się już nigdy, stanowi jedno z najbardziej traumatycznych doświadczeń, jakie stają się udziałem autora tego wstrząsającego zapisu. To przerażająca cisza, która rani równie mocno, co spadające z nieba pociski wroga podczas bezlitosnych, nocnych nalotów na bezbronne miasto.
Znikające małe punkciki na wciąż ciemniejącej mapie miasta
W miarę upływu kolejnych tygodni i miesięcy, bohater brutalnie uświadamia sobie, że ten potworny koszmar nie zakończy się w dającym się przewidzieć czasie. Jego przejmujące zapiski stają się świadectwem powolnego, metodycznego niszczenia tkanki miejskiej i gasnącego ducha wycieńczonej społeczności. W pięknej, a zarazem tragicznej metaforze, miasto zostaje przedstawione jako ciemniejąca w oczach mapa, na której kolejne ludzkie życia gasną niczym małe, kruche punkciki świetlne. Z każdym dniem znikają kolejne domy, całe rodziny i znajome, przyjazne niegdyś miejsca, ustępując miejsca śmierci, zgliszczom i bezbrzeżnej rozpaczy. Ten proces powolnego umierania lokalnej cywilizacji, obserwowany z bardzo bliska, z perspektywy bezradnej jednostki, wywołuje w czytelniku głęboki wstrząs. Obnaża on całkowitą bezsilność zwykłych ludzi uwięzionych w pułapce wielkiej polityki i brutalnego konfliktu. Mimo wszystko, sam akt dokumentowania tego procesu i pisania dziennika staje się małą, buntowniczą iskrą nadziei, która wciąż jeszcze tli się w mroku.
| Nazwa | Wartość |
|---|---|
| Liczba stron: |
|
| Kod EAN: |
|
| Typ oferty: |
|
| Wydanie: |
|
| Wydawnictwo: | |
| Autor książki: | |
| Kategoria wiekowa: | |
| Podmiot Odpowiedzialny: |
|
| Oprawa: |
| InPost Paczkomat ® 24/7 ( Przewidywany czas dostawy: 1 dzień roboczy ) : | od 12,99 zł |
| Kurier DPD (Przewidywany czas dostawy: 1-2 dni robocze) : | od 17,00 zł |
| FEDEX (Przewidywany czas dostawy: 1-2 dni robocze) : | od 16,00 zł |
| DPD Pickup punkt odbioru/automat paczkowy/Żabka (Przewidywany czas dostawy: 1-2 dni robocze) : | od 8,99 zł |
| Kurier InPost : | od 14,00 zł |